DWIE DZIEWCZYNKI PLUŁY Z OKNA NA PRZECHODNIÓW. JEDNA DZIEWCZYNKA BYŁA DOBRA, DRUGA ZŁA. ZŁA TRAFIŁA TRZY RAZY, DOBRA OSIEM. D O B R O Z A W S Z E Z W Y C I Ę Ż A Z Ł O
Blog > Komentarze do wpisu

Proroctwo czy ki diabeł?????

Dosyć nietypowy sen z serii science fiction normalnie.

Miejsce: dom dziadków (wiem, nad wyraz często pojawia się w moich snach).

Osoby: brak konkretnych skojarzeń, jakaś rodzina, niby moja, ale jakoś inaczej wyglądają, może moja rodzina z innego życia (ciężko powiedzieć).

Co się dzieje: jakieś dziwne poruszenie, coś dzieje się na świecie, gdzieś powódź, gdzieś pożar, jacyś ludzie się ewakuują, jeździ straż po żarna (widzę to w oddali przez okno w domu), gdzieniegdzie przeleci jakiś helikopter patrolujący.

Nagle widzę, że wóz straży pożarnej, który jechał w kierunku innej miejscowości położonej na wschód od domu dziadków, wraca z zawrotną prędkością. Nie wiem, co się dzieje, jadą też cztery wozy wojskowe z żołnierzami - równie szybko. Nigdy tak się nie działo, zatem jesteśmy dosyć zaintrygowani. Nie dodałam, że jest już ciemno, zatem wnioskować mogę, że jest noc. Stoimy tak w oknie - patrzymy na to, co się dzieje i... Ja trzymam na ręku dziecko (chyba moje - tak, chyba tak). Wozy przejechały, znów jest względny spokój, zaczynamy się rozchodzić, kiedy nagle... Na niebie pojawiają się śmigłowce oświetlające przestrzeń pod nimi. Czuję niepokój, czuję, że wydarzy się coś niesłychanie poważnego lecz nie potrafię nazwać swoich przeczuć. Niewiele widać, bowiem jest strasznie ciemno. Śmigłowce zbliżają się do nas... a wraz z nimi coś jakby nie z tej ziemi. Coś na kształt fali uderzeniowej, błysku, który orze ziemię i zmierza w naszym kierunku. A to co napotka na drodze niszczy - drzewa, domy, zwierzęta, auta, ludzi. Nie ma dla nas ratunku - fala zbliża się za szybko, by gdziekolwiek uciec, poza tym nie ma to sensu, bo i tak dopadnie wszystko, co napotka na drodze. I wtedy dzieje się rzecz nieprawdopodobna - fala przenika nasz dom, wnika w nas, przepływa przez każdego z nas i nic się nie dzieje. Nadal żyjemy, choć cierpimy na boleści związane z tym przeniknięciem.

Kolejny obraz: poranek, jesteśmy na ogródku i próbujemy złapać jakieś fale radiowe, by dowiedzieć się, co się wydarzyło i co dalej.

Okazało się, że był to jakiś atak obcych, ale został już zażegnany (atak był wywołany prowokacją ze strony NASA).


Jezaaa, ja nie wiem doprawdy skąd mi się biorą te sny - nadmienię, że nie czytam ani nie oglądam nic z dziedziny UFO i zjawisk tego typu.

wtorek, 21 kwietnia 2009, wredna_zmija
make money

Polecane wpisy

  • Dziwadła senne, part x

    Wyprawa w góry. Jakiś mężczyzna, który podaje się za mojego męża (przecież nie mam męża), rodzina - Beata z Julką, Ewka, Mama. Dziadek. Wszystko rozgrywa się w

  • Dziwne wydarzenia...

    PIERWSZE Święta spędziłam u siostry. Dostałam pokój do spania z wielką szafą z lustrzanymi drzwiami. W nocy pojawiła mi się w tym lustrze postać kobiety. Notabe

  • węże

    Kolejny z serii sny zuchwałe i pustka w głowie.Możegdy spiszę sen ów i odniosę się do niego później,coś przyjdzie mi dogłowy. Już mówię w czym rzecz - przed kil

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Wejdź i sprawdź to