DWIE DZIEWCZYNKI PLUŁY Z OKNA NA PRZECHODNIÓW. JEDNA DZIEWCZYNKA BYŁA DOBRA, DRUGA ZŁA. ZŁA TRAFIŁA TRZY RAZY, DOBRA OSIEM. D O B R O Z A W S Z E Z W Y C I Ę Ż A Z Ł O
Blog > Komentarze do wpisu

Dziwne wydarzenia...

PIERWSZE


Święta spędziłam u siostry. Dostałam pokój do spania z wielką szafą z lustrzanymi drzwiami. W nocy pojawiła mi się w tym lustrze postać kobiety. Notabene kobiety, która... hm... kiedyś już do mnie przychodziła i prosiła bym jej pomogła, bym poszła (u mnie w domu) do łazienki, stanęła przed lustrem i wtedy ona mi się pokaże. Nie zrobiłam tego. Zakładałam blokadę przed kontaktem z nią - jakieś 6 do 8 miesięcy. Później zapomniałam o sprawie i teraz znów przyszła. A ja wiem, czuję, że nie chcę mieć z nią kontaktu... hm...


DRUGIE


Śniło mi się (też w święta), że moja mama urodziła dziecko - zdaje się córkę - i oszalała. Została w szpitalu, była agresywna, schizofreniczna i w ogóle przerażająca. Nie za bardzo również nas (mnie i siostry) rozpoznawała. Musiałam zaopiekować się tym dzieckiem. Serce mi się krajało z bólu kiedy widziałam mamę w takim stanie w pokoju z łóżkiem bez kantów, klamek, innych ostrych krawędzi. Co to może znaczyć?


TRZECIE


Dziś miałam sen. Okolica: moja miejscowość - Wilkasy, nad jeziorem, plaża, pomosty, kładki, ośrodek Tajty zdaje się. Ale chyba nie o okolicę chodzi. Pływam (a z reguły nie robię tego, co się boję, kiedyś się topiłam i do tej pory mam lęki). W tym śnie pływam w miejscu nie chronionym, gdzie daleko do pomostu, którego można się chwycić i wszystko jest ok. Nawet skaczę z pomostu do wody :)

Są jacyś turnusowicze - grupa dzieci i młodzieży specjalnej troski. Ale nie o to chodzi. Znajduję karty TAROTA.  Podobają mi się one, jakoś przyciągają. Jednakowoż, jedna z tych osób uważa, że je ukradłam. Jest akcja poszukiwania, szeptów między sobą. Widzę to jakby w widzeniu (jasnowidzeniu). Ta osoba wydaje się być nieszczęśliwa z tego powodu, że zabrałam jej własność (choć przypominam nie wiedziałam, wszak je znalazłam, leżały porzucone). Postanawiam oddać. Podchodzę, mówię, że znalazłam tam a tam. Ona bierze. Ale... Tak jakby mimo wszystko ich nie chciała. Mówi, że te nie są dla mnie, bo za słabe. Daje mi inne...

Budzę się....


Tia i weź tu bądź mądry człowieku.

środa, 31 grudnia 2008, wredna_zmija
make money

Polecane wpisy

  • prawie jak World Trade Center

    a prawie - jak wiadomo - robi różnicę... Ale ja nie o tym. Znów miałam sen, bardzo naturalistyczny - naprawdę nie wiem, skąd mi się to bierze. Akcja nie przymie

  • Proroctwo czy ki diabeł?????

    Dosyć nietypowy sen z serii science fiction normalnie. Miejsce: dom dziadków (wiem, nad wyraz często pojawia się w moich snach). Osoby: brak konkretnych skojarz

  • Dziwadła senne, part x

    Wyprawa w góry. Jakiś mężczyzna, który podaje się za mojego męża (przecież nie mam męża), rodzina - Beata z Julką, Ewka, Mama. Dziadek. Wszystko rozgrywa się w

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Wejdź i sprawdź to